leer
Start arrow Szymbark arrow Legendy i podania arrow Legendy i podania3
Legendy i podania3 Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
25.02.2008.
O skarbach zamkniętych w piwnicy Rynioka

Od dworu obronnego Gładyszów do góry Kamionki, prowadzi ciemny loch - tunel - do którego nie miał nikt prawa wejść, jedynie w Palmową Niedzielę podczas podniesienia. U wylotu tunelu właściciele zamku zgromadzili skarby, aby je w ten sposób zabezpieczyć przed rabusiami. Nie raz szymbarczanie stawali z zapalonymi pochodniami i świecami przed tajemniczym lochem. Niestety wydobywający się stamtąd podmuch, gasił wszystkie zapalone pochodnie. W Palmową Niedzielę podczas podniesienia, jak nikt skarbów nie strzegł, wybrała się po nie w tym czasie szymbarska kobieta. Zabrała ze sobą dziecko bo nie miała je z kim zostawić. Ciorty byli na chórze w kościele. Jak nabrała pełny wór kosztowności, po podniesieniu zrobił się straszny huk bo wszyscy pilnujący wracali na swoje miejsce. Przerażona złapała skarby, a zapomniała o dziecku. Na drugi rok wybrała się po nie. Jak wzięła ciało do ręki, rozsypało się w proch, a w ręku pozostała jego pięta. 

Image

Historia zabytku:

Dwór obronny Gładyszów, zwany pospolicie zamkiem, pochodzi z II połowy XVI wieku /1559 roku/. Wybudowany w stylu renesansowym przez architektów włoskich nad brzegiem rzeki Ropy, z kamienia rzecznego, z czterema basztami narożnymi, na podstawie prostokąta.


Krew - świadkiem doskonałym

Kolejny dziedzic zamku Gładyszów miał bardzo złą żonę. Ta, w którąś noc zabiła go w jednej z baszt. Nie obeszło się bez śladu. Krew, która wytrysnęła z rany, splamiła jedną ze ścian i przez wieki nie traci swej barwy.


Skąd bierze swój początek widmo na koniu w baszcie szymbarskiego dworu?

Jeden z dziedziców szymbarskiego zamku miał cztery córki. Martwił się bardzo jaki posag ma dać każdej z nich. Kto doradził mu, by do prostych murów zamkowych dobudował cztery baszty narożne i z każdej z córek, gdy wyjdzie za maż, podaruje jedną. Tak też się stało. Za życia młode żony żyły bardzo swobodnie, w różnoraki sposób grzeszyły, dlatego ich dusze po śmierci wciąż błądzi po sieniach i lochach zamkowych. W jednej z baszt, północno-wschodniej, można zobaczyć widmo rycerza na koniu.


Ludowa historia Morskiego Oka na Szklarce

Bardzo dawno temu, w lesie na Szklarce, była huta szkła. Tamtejsi robotnicy prowadzili rozwiązły tryb życia, a ich żony dominowały w tym. Dopuszczały się potwornych zbrodni (mordowały nowonarodzone dzieci i topiły w bagnach leśnych). Gdy Bóg nie mógł więcej na to patrzeć, zesłał na wszystkich straszną karę. Pod wpływem ulewnych deszczów osuwało się wciąż strome zbocze góry, u podnóża którego stała huta. Nikt z życiem nie uszedł cało. Na miejscu największych zbrodni utworzyła się ogromna szczelina, która z biegiem lat napełniła się wodą. Tak powstało jeziorko, które później nazwano Morskim Okiem.

Historia jeziorka osuwiskowego:

Iłowate zbocze Maślanej Góry jest od ponad 200 lat narażona na ciągłe osuwanie. Jest to jedno z największych osuwisk w Europie, a jak nieliczni twierdzą, nawet i w świecie. Bagniste jeziorko o powierzchni około 0,3 ha, głębokie na 14 m, kryje w sobie wiele tajemnic i naukowych i legendarnych.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Erfurt live leer
Erfurt live unten Erfurt live leer Erfurt live unten

Design by: Webdesign Erfurt & inż. Janusz Sula